Już od kilku miesięcy pracowaliśmy w instytucie na nowym modelem potężnego komputera. Miał to być przełom technologiczny. Nasza nowa maszyna miała mieć niespotykaną dotąd moc obliczeniową. Zastosowaliśmy wiele niewykorzystanych do tej pory rozwiązań. W zasadzie najbardziej unikatowy był sposób koordynacji setek procesorów. Taki komputer był nie tylko dużo szybszy od domowych PC, ale także od zaawansowanych maszyn wydziałów matematycznych i tych jakie wykorzystuje NASA.
Jednak w pewnym momencie stanęliśmy przed poważnym problemem. Było nim chłodzenie. Mimo zastosowania złożonej konstrukcji radiatorów i chłodzenia płynami, komputer się przegrzewał. Istniała też możliwość wycieku płynów i poważnej awarii w czasie pracy. Przełom nastąpił, gdy szef uznał, że wypróbujemy pompy ciepła. Już od pewnego czasu pojawiały się takie rozwiązania, w których pompa ciepła odgrywała kluczową rolę. Jednak jedna pompa w tym wypadku, to było za mało. Trzeba było opracować symulację z użyciem kilku równolegle działających pomp ciepła. Wszytko tylko pozornie było proste. Cyrkulacja musiała zostać dokładnie wyliczona i przebadana. Trzeba było uwzględnić szereg zmiennych. To kolejne miesiące pracy.
No related posts.
Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.





