Proces mojego wykształcenia przebiegał wieloetapowo i był dość zagmatwany. Wśród wielu szkół jakie udało mi się ukończyć, była i taka, która dawała mi zawód elektro-mechanika. Zdarzyło mi się także amatorsko naprawiać komputery oraz przez wiele lat pracować w pewnym zakładzie, w którym moim głównym zajęciem była szeroko rozumiana obróbka mechaniczna. Później życie skierowało mnie w bardziej humanistyczne rejony wiedzy.
Mogłoby się wydawać, że mimo wszystko posiadam pewną wiedzę techniczną. Zapewne tak, ale jest to raczej wiedza na poziomie kustosza muzeum techniki. To czego uczono mnie ponad dwadzieścia lat temu nie ma już zastosowania. Pracowałem piłą i pilnikiem, a takie pojęcie jak cięcie plazmą, brzmią dla mnie po prostu egzotycznie. Nic mi nie mówi ani cięcie plazmą, ani też cięcie gazowe i sporo innych współczesnych terminów technologicznych. Komputery naprawiam na zasadzie wymiany podzespołów i nie wnikam w szczegóły techniczne ich działania. Pocieszam się tym, że wielu zatrudnionych tzw. informatyków wie jeszcze mniej. Mimo wszystko niektóre z otrzymanych świadectw mogę obecnie wyrzucić do kosza lub wzorem pewnego pisarza powiesić sobie w ubikacji.
No related posts.
Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.





